sobota, 8 lutego 2014

ROZDZIAŁ 8

*NASTĘPNEGO DNIA*
*OCZAMI DIANY*
Wstałam o 6 bo musiałam iść na uczelnie ,Niall tak słodko spał więc nie chciałam go budzić ,ale jak wstałam z łóżka to się obudził
-Gdzie idziesz? Jest 6 - powiedział słodkim ale zaspanym głosem
-Na uczelnie - powiedziałam
-Musisz?
-Tak
-Ale ja myślałem ,że spędzimy dziś razem cały dzień - powiedział robiąc słodkie oczy kotka
-No dobrze zostane bo i tak byliśmy na biwaku to powiem ,że byłam chora
-Dziękuje połóż się - powiedział
-Dobrze - powiedziałam
*OCZAMI ALEX*
Wstałam o 6 i musiałam iść na uczelnie ,Louisa nie było w pokoju ,zeszłam na dół i zobaczyłam Louisa jak robi śniadanie
-Cześć ,głodna? - zapytał
-Tak ale szybko bo idę na uczelnie
-Musisz
-No musze bo co ja powiem nauczycielce?
-No ,że byłaś chora
-No nie wiem
-No prosze
-Dobrze - powiedziałam po czym go pocałowałam
-Dziękuje ,a teraz śniadanie
Zjedliśmy śniadanie i o godzinie 9 zeszli Diana z Niallem
-Cześć ty też nie na uczelni - zapytała Diana
-No nie bo Lou mi nie kazał ,a ty - zapytałam
-A mi Niall. - powiedziałam
*OCZAMI DIANY*
Zeszłam na dół i zobaczyłam Alex z Louisem odrazu zapytałam się czemu nie poszła na uczelnie ,o około 9:30 zeszła do nas Lena z Harrym ,a za nimi Zayn i Liam ,Lena też nie poszła na uczelnie ,ale dlatego ,że nie chciało jej się iść
*OCZAMI LENY*
Wstałam o 6 ale nie chciało iść mi się na uczelnie więc zostałam o około 1
9:30 zeszłam z Hazzą na śniadanie ,a za raz za nami zeszli Zayn z Liamem zjedliśmy śniadanie i się ubraliśmy ,a zł
-Może pójdziemy do wesołego miasteczka? - zapytał Niall
-Wesołego miasteczka?- zapytałam
-Tak tu nie daleko otworzyli - powiedział
-To idziemy
*OCZAMI DIANY*
Poszliśmy do wesołego miasteczka, oczywiście były tam ich fanki..... ale jak ich później nie było było fajnie ,a zwłaszcza na kolejce górskiej tak krzyczeliśmy ,że przez dobre 3 godziny mieliśmy chrypę
-Ej idziemy do domu luster?- zapytał Niall
-No ! - powiedzieliśmy wszyscy
Tam było tak zabawnie ,że z miasteczka wróciliśmy o 20 wszyscy poszli do siebie i poszliśmy spać
*OCZAMI ALEX*
Już w wesołym miasteczku trochę źle się czułam miałam mdłoście więc zadzwoniłam do mamy ,a moja mama powiedziała żebym jutro poszła do lekarza
*NASTĘPNEGO DNIA*
*OCZAMI ALEX*
Wstałam o 8 i poszłam do lekarza
*U LEKARZA*
-Nie znam przyczyny ,ale niech się pani zgłosi do ginekologa i to teraz dam pani skierowanie
-Dobrze
Troszkę zdziwiło mnie to ,że muszę iść do ginekologa
*U GINEKOLOGA*
-Mam dla pani dobre wieści
-Jakie
-Jest pani..... w ciąży
-W ciąży .....
-Tak
-Dziękuję do widzenia
Jestem w ciąży? Louis napewno mnie zostawi jak się o tym dowie musze z nim zerwać
Gdy przyszłam do domu zaczęłam myśleć czy mam mu powiedzieć
-Co się stało ? -zapytała Diana
-Nic a co?
-Bo tak jakoś dziwnie wyglądasz
-Nic się nie stało
Nie moge im o tym powiedzieć bo mu powiedzą
Zadzwoniłam do Louisa
-Halo - usłyszałam jego głos
-Louis bo my..... nie możemy być dłużej razem
-Co dlaczego?
-Kiedyś się dowiesz..... -powiedziałam po czym się rozłączyłam
*OCZAMI LOUISA*
Co się stało?! Dlaczego jestem teraz u rodziców ,a nie w domu
-Mamo musze już jechać
-Dlaczego?
-Bo mam wažną sprawę
-Dobrzę jedź pa
-Pa
Od razu wsiadłem w taksówke i pojechałem na lotnisko ,a do Londynu leciało się cały dzień ......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz